W kwietniu przeczytałam osiem następujących książek:
1. Dolina
Muminków w listopadzie.
2. Śmiertelna
klątwa- A. Christie
7. Pajęczyna-
A. Christie
8. Morderstwo
w Mezopotamii- A. Christie
Całkiem sporo jak na mnie^^, bo np.
w marcu przeczytałam tylko dwie książki. W tym miesiącu dominowały kryminały Agathy
Christie (4 pozycje), mam ambicję przeczytać wszystkie powieści kryminalne tej
autorki, do uwieńczenia sukcesem tego planu brakuje mi jeszcze (chyba) 5:
Tajemniczy przeciwnik, Śmierć na Nilu, Trzecia lokatorka, Pasażer do Frankfurtu
i oczywiście Kurtyna. Potem mam zamiar wziąć się za opowiadania i powieści
obyczajowe.

Z tych kryminałów, które
przeczytałam w kwietniu najbardziej spodobało mi się Morderstwo w Mezopotamii.
Dodatkową przyjemnością poza misternie skonstruowaną zagadką śmierci pani
Leidner były opisy Bliskiego Wschodu, oraz pracy archeologów. Co prawda
rozwiązanie, sposób przeprowadzenia morderstwa było bardzo nieprawdopodobne, to
jednak nie wpłynęło to negatywnie na końcowy odbiór powieści. Tym razem udało
mi się odgadnąć kto jest mordercą, jednak zupełnie nie byłam w stanie wykombinować
jak mu się udało zabić panią Leider w biały dzień, w domu pełnym ludzi.
Christie zaskoczyła na końcu również demaskując przeszłość niektórych bohaterów


Śmiertelna klątwa to zbiór
opowiadań. Kilka nawet mi się podobało np. Dziwny żart, umiera staruszek, był
bardzo bogaty, jednak nikomu nie ufał. Czasem mówił, że jedynym bezpiecznym i
rozsądnym sposobem lokowania pieniędzy jest kupić sztaby złota i je zakopać. Po
śmierci starszy pan nic nie zostawił, chociaż wiadomo było, że był bardzo
bogaty. Jego spadkobiercy postanawiają więc przekopać teren wokół domu, niestety na nic się to zdaje.
Zdesperowani udają się po pomoc do panny Marple. Ta oczywiście zgadza się im pomóc, udaje się z
nimi do Ansteys, stopniowo poznaje jakim człowiekiem był zmarły pan Henry.
Dzięki temu udaje jej się przejrzeć zamiary starszego pana, gdyby nie ona cały
spadek poszedłby z dymem. Naprawdę byłby to okrutny żart. Podobny motyw był w
Pajęczynie, miałam wrażenie, że Agatha powiela pomysł. Z tego zbioru opowiadań
bardzo przypadło mi do gustu także tytułowe, czyli Śmiertelna klątwa, oraz
Narzędzie zbrodni.
Co do Pajęczyny to nie zrobiła na
mnie wrażenia. Nic specjalnego, nie jest ani źle, ani dobrze. Tak jak pisałam
wcześniej pomysł wydał mi się powielony. Przesłuchania są nudne, niczym nie
zaskakują. Mordercę podejrzewałam.
Z kwietniowych lektur najmilej
wspominam: Ptaki ciernistych krzewów, oraz Lubiewo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz